Steve Jobs – geniusz bez dyplomu

0
Steve Jobs – geniusz bez dyplomu

Nasi rodzice od najmłodszych lat mówią nam, że powinniśmy przykładać wielką wagę do nauki – bez wykształcenia bowiem trudno jest osiągnąć sukces. Steve Jobs, wizjoner i miliarder, pokazał jednak swoim przykładem, że bez tytułu naukowego również można zostać szczęśliwym i zamożnym człowiekiem!

Od zera do miliardera

Historia Steve’a Jobsa pod wieloma względami przypomina klasyczny American Dream. Młody chłopak, bez wykształcenia i zamożnych rodziców (Steve’a wychowywała rodzina zastępcza), dzięki własnej, ciężkiej pracy stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Jak do tego doszło? Jobs ukończył szkołę średnią w Kalifornii, a następnie zaczął studiować prawo – przerwał jednak naukę po pierwszym semestrze. Prawdopodobnie szybko zrozumiał, że świat paragrafów i kazusów to nie jego droga – od dawna bowiem młodego Jobsa interesowały nowe technologie. Wraz ze swoim znajomym, Stevem Wozniakiem, najpierw sprzedawał wymyślone przez siebie tak zwane „niebieskie pudełka”, umożliwiające dzwonienie za darmo. Później zaś wraz z biznesowym partnerem założyli firmę Apple – już drugi komputer stworzony przez nich – Apple II – odniósł spektakularny sukces na rynku komputerów domowych.

Bilans życia

Jobs był nie tylko założycielem ultra dochodowego przedsiębiorstwa, ale także człowiekiem, który pokonał wiele ograniczeń na swojej drodze. Jego projekty wyprzedzały swoją epokę i – jak się zdarza u osób wybitnych – często bywały początkowo niedoceniane przez wielu ludzi. Przedsiębiorca zawsze był jednak pewny siebie i wierzył, że to, co sobie zamierzył, można osiągnąć. W swoim życiu nieustannie poszukiwał różnych dróg – podróżował, przez jakiś czas był weganinem, a nawet… został buddystą – w tej właśnie religii szukał bowiem duchowego oświecenia. Osobiście cenię także tego nieżyjącego już człowieka za to, że nigdy nie spoczywał na laurach – choć komputer iMac przyniósł mu duże zyski, Jobs postanowił wejść także na rynek telefonów komórkowych, odtwarzaczy muzycznych oraz tabletów. Dzięki jego ciężkiej pracy i wytrwałości możemy się dziś cieszyć takimi urządzeniami, jak iPad, iPod oraz, oczywiście, ukochany przez celebrytów iPhone.

Sądzę, że w naśladowaniu Jobsa nie chodzi o to, by z dnia na dzień rzucić uczelnię czy studia podyplomowe – w końcu wykształcenie naprawdę ułatwia samorealizację i pozwala dostać lepszą pracę. Biografia geniusza pozwala jednak uwierzyć w siebie – nawet, jeśli coś nam się w życiu nie udało (na przykład zdobycie tytułu magistra), to wciąż mamy szanse wiele w życiu osiągnąć!

LEAVE A REPLY