Minimalizm jako styl życia

W dobie przesytu rynku wszelkimi produktami i usługami, wielu ludzi buntuje się przeciwko komercjalizacji każdego obszaru życia. Alternatywą dla pogoni za posiadaniem jak największej ilości dóbr w jak najkrótszym czasie jest filozofia minimalistyczna, która zdobywa zwolenników na całym świecie!

O co chodzi w minimalizmie?

Minimalizm polega na dobrowolnym zrezygnowaniu z otaczania się wieloma dobrami i przedmiotami. Jest to zatem odwrotność “zbieractwa”, jakiemu – często nieświadomie – ulegamy przez większość swojego życia. Minimaliści pozbywają się ze swoich domów sprzętów, które nie są im niezbędne – zachowują zwykle tylko to, co jest im potrzebne do przetrwania. Zwolennicy tej filozofii twierdzą, że dzięki ograniczeniu ilości przedmiotów wokół siebie są w stanie zwrócić uwagę na to, co w życiu naprawdę się liczy: relacje z rodziną i przyjaciółmi, hobby, medytację i dbanie o zdrowie. Wielu “ubogich na życzenie” argumentuje także swój wybór chęcią powrotu do natury – ich zdaniem posiadanie wielu rzeczy nie jest normą dla naszego gatunku, który przez tysiące lat prowadził koczowniczy tryb życia. Minimalizm może być praktykowany właściwie w każdym aspekcie funkcjonowania: odżywianiu (wybieramy tylko proste, nisko przetworzone produkty), wystroju wnętrz (unikamy zbędnych mebli i krzykliwych dekoracji) oraz… pracy (nie bierzemy na swoje barki więcej obowiązków, niż musimy).

Minimalizm – styl życia czy przelotna moda?

Oczywiście, w Polsce i na świecie nie brak jest ludzi, którzy uważają, że minimalistyczne życie jest tylko chwilowym kaprysem osób, które… mają zbyt wiele wolnego czasu. Tymczasem “wyznawcy” minimalizmu często mówią, że praktykowanie go zupełnie odmieniło ich życie – między innymi “wyleczyło” ich z chęci posiadania jak największej ilości rzeczy. Jeżeli zatem minimalizm jest naszym świadomym wyborem, a nie sposobem na lansowanie się, to może stać się początkiem nowej, życiowej przygody!

Decyzja o zmianie trybu życia na minimalistyczny powinna być zawsze starannie przemyślana i… przedyskutowana z resztą rodziny. W przeciwnym wypadku może wywoływać nie uczucie wolności, lecz frustrację i żal.

Dodaj komentarz