Marylin Monroe – symbol seksu i kobiecości

0
Marylin Monroe – symbol seksu i kobiecości

Każda kobieta chciałaby być taka jak ona – uwodzicielska i pewna siebie. Trzykrotna mężatka, artystka i kusicielka. Jednak pod płaszczykiem kokieterii Marylin Monroe kryła swoją wrażliwą naturę.

Norma Jaene Mortenson

Początkowo była zwykłą pracownicą fabryki. Kiedy zawitał tam fotograf, Norma postanowiła podjąć karierę modelki. Zdecydowała się na zmianę swojego wizerunku i przefarbowała swoje ciemne włosy na blond.

Kobieta znana ze swojego pseudonimu artystycznego obrała go już na początku kariery. Jej inspiracją była Marylin Miller – gwiazda Broadwayu. Natomiast nazwisko Monroe należało do matki seksbomby.

Początki kariery

Rozpoczynała od statystowania w filmach i drobnych epizodów. Uczyła się aktorstwa, tańca i śpiewu, a jednocześnie poznawała kolejnych wpływowych ludzi. Jej kariera rozpoczęła się, gdy aktorka podpisała umowę z Columbia Pictures. Zagrała wtedy w “Dziewczętach z chóru”.

Kontakty z mężczyznami

Marylin nie zdobyła jeszcze wtedy sławy, ale była znakomita w uwodzeniu mężczyzn. Świadomie wykorzystywała swoje atuty. Robiła sobie operacje plastyczne na koszt swoich partnerów, a kiedy została bez żadnych pieniędzy, zgodziła się pozować nago do pierwszego numeru magazynu Playboy.

Znajomości z mężczyznami przynosiły jej wymierne zyski. Dzięki nim otrzymała rolę w filmie “Wszystko o Ewie”. Była tak piękna i na tyle sławna, że podczas wojny, kontakt z nią próbowało nawiązać mnóstwo żołnierzy, a przecież nie tylko oni stali się jej wiernymi fanami.

Brzemię urody

Z czasem uwodzicielski wygląd zaczął Marylin denerwować. W każdym kolejnym filmie odgrywała bowiem rolę seksbomby, choć sama marzyła o czymś bardziej ambitnym. Jej marzenia o sławie wyglądały inaczej niż rzeczywistość

Marylin zaczęła więcej pić, nie wywiązywała się już tak sumiennie ze swoich obowiązków na planie. Mimo to, dostawała kolejne role w filmach, które dzięki niej stały się kultowe.

Kariera

Niezwykłą sławę przyniósł jej film “Mężczyźni wolą blondynki”. Poza tym zagrała jeszcze w takich produkcjach jak “Pół żartem, pół serio”, czy “Jak poślubić milionera”. Scenę ze “Słomianego wdowca”, gdy Marylin trzyma w dłoniach swoją sukienkę stojąc na kratce wentylacyjnej uznaje się za kultową.

Podobnie niezapomniane jest jej wykonanie “Happy Birthday” podczas urodzin prezydenta Kennedy’ego.

 

Mimo tak znakomitej kariery i niezwykłej kobiecości, którą obdarzyła ją natura, Marylin nie radziła sobie psychicznie. Sukces ją przytłoczył. Zmarła po przedawkowaniu leków nasennych, mając zaledwie 26 lat. Jej rady, cytaty o kobiecości do dzisiaj są inspiracją dla wielu kobiet. I choć dzisiejsze standardy urody znacznie odbiegają od ówczesnych, Marylin Monroe już na zawsze pozostanie symbolem seksu.

LEAVE A REPLY